TSUE nt. kosztów procesu w razie przegranej z bankiem o zwrot kapitału
W prawie polskim zasadą jest ponoszenie kosztów procesu przez stronę, która go przegrała. Oczywiście i w tym przypadku są pewne wyjątki, ale występując na drogę sądowego dochodzenia swoich praw, należy liczyć się z powyższą zasadą. Jak to jednak wygląda w tzw. sprawach frankowych? W temacie zostało wydane nowe, istotne orzeczenie TSUE – bardzo korzystne dla klientów banków. Sąd Okręgowy w Warszawie zadał TSUE pytanie prejudycjalne, czy zgodnie z dyrektywą Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich można obciążyć konsumenta kosztami postępowania, w którym sąd krajowy uwzględnił powództwo przedsiębiorcy o zasądzenie od konsumenta zwrotu należności spełnionych na podstawie umowy, która jest nieważna w wyniku zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych. Innymi słowy: czy konsument, w którego sprawie umowa kredytu została już uznana za nieważną, a który został następnie pozwany przez bank o zwrot wypłaconego kapitału, w razie przegranej musi jeszcze ponosić koszty procesu o zwrot kapitału. Przyjmując zasadę wskazaną w przepisach prawa polskiego – przegrywający musiałby ponieść koszty procesu, w tym m.in. koszt wpisu sądowego, który może opiewać na wysoką kwotę. W wyroku z dnia 27.11.2025 r., sygn. akt: C-746/24, TSUE zdecydował, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym pozwalającym na obciążenie konsumenta – występującego w charakterze pozwanego, który przegrał sprawę w ramach powództwa o zwrot pożyczonego kapitału, wytoczonego przez przedsiębiorcę – kosztami postępowania, które przy obliczaniu kwoty tych kosztów w zależności od tego, czy powód ma status konsumenta, znacznie przewyższają koszty, jakie powinien był ponieść konsument, gdyby przegrał sprawę w ramach wytoczonego przez siebie powództwa o stwierdzenie nieważności umowy kredytu. Zdaniem TSUE wskazana dyrektywa chroni zatem konsumenta również wtedy, gdyby byli oni narażeni na konieczność poniesienia bardzo wysokich kosztów procesu w sprawie o zwrot kapitału lub innych należności dochodzonych przez bank. Wynikające z zasad ogólnych ryzyko ich zapłaty nie może działać w sposób paraliżujący na klientów banków, którzy w obawie przed skutkami finansowymi, mogliby zaniechać obrony swych praw. To bardzo korzystne rozstrzygnięcie dla konsumentów – klientów banków. [sp]